ZDROWA KARIERA ZACZYNA SIĘ OD LOJALNOŚCI WOBEC SAMEGO SIEBIE

Przez lata wielu z nas uczono, że lojalność wobec organizacji powinna być jedną z najważniejszych wartości w życiu zawodowym. Że dobry pracownik to taki, który zostaje na dobre i na złe, jest dyspozycyjny, bierze na siebie coraz więcej obowiązków i nie myśli o zmianie pracy przy pierwszych trudnościach. Sama wielokrotnie spotykałam się z takim podejściem i przez długi czas wydawało mi się ono czymś całkowicie naturalnym.

Po wielu rozmowach z kandydatami i klientami coraz częściej dochodzę jednak do wniosku, że zapominamy o innym rodzaju lojalności – tej wobec samych siebie. To właśnie ona, moim zdaniem, jest fundamentem zdrowej kariery zawodowej.

Pracując z ludźmi, bardzo często słyszę podobne historie. Osoby, które od miesięcy, a czasem nawet od kilku lat, czują, że ich obecne miejsce pracy przestało odpowiadać ich potrzebom. Nie rozwijają się, nie utożsamiają się już z kulturą organizacji, nie widzą dla siebie kolejnych możliwości albo po prostu każdego dnia coraz trudniej jest im odnaleźć sens w tym, co robią. Mimo to zostają. Nie dlatego, że nie mają innych opcji, ale czują się zobowiązani wobec firmy, zespołu czy przełożonego.

W takich rozmowach bardzo często pojawiają się podobne argumenty. „Nie chcę zostawić zespołu w trudnym momencie”, „Firma tyle dla mnie zrobiła”, „To chyba nie jest odpowiedni czas na odejście”, „Jeszcze trochę wytrzymam”. Za każdym z tych zdań stoi poczucie odpowiedzialności i lojalności, które same w sobie są wartościowe. Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynają być ważniejsze niż własne potrzeby, zdrowie czy rozwój.

Nie uważam, że rozwiązaniem jest zmiana pracy przy pierwszym kryzysie. Każda organizacja przechodzi przez trudniejsze momenty, każdy z nas ma lepsze i gorsze etapy w swojej karierze, a satysfakcja zawodowa nie oznacza, że każdego dnia będziemy pracować z takim samym zaangażowaniem. Lojalność wobec pracodawcy nadal ma znaczenie. Bez niej trudno budować zaufanie i długofalową współpracę.

Mam jednak wrażenie, że zbyt rzadko zadajemy sobie pytanie, czy w tym wszystkim pozostajemy lojalni również wobec siebie. Czy nadal pracujemy w miejscu, które pozwala nam się rozwijać? Czy nasze wartości są spójne z wartościami organizacji? Czy codziennie wykonujemy pracę, która daje nam choćby poczucie sensu? A może zostajemy wyłącznie dlatego, że trudno nam przyznać przed samym sobą, iż ten etap po prostu dobiegł końca?

Nie oznacza to egoizmu, tylko dbanie o swoje wartości, zdrowie, rozwój i własne granice. Firma może być ważną częścią naszej drogi zawodowej, ale nie powinna definiować tego, kim jesteśmy. Nasza wartość nie zależy od nazwy stanowiska, logo na identyfikatorze czy długości stażu w jednej organizacji.

Kariera zawodowa nie jest czymś stałym. Zmieniamy się jako ludzie, zdobywamy nowe doświadczenia, zmieniają się nasze priorytety i oczekiwania. Zmieniają się również organizacje. To, że kiedyś byliśmy świetnie dopasowani do danego miejsca, nie oznacza, że tak będzie zawsze. I nie ma w tym nic złego.

Coraz częściej dochodzę do wniosku, że dojrzałość zawodowa nie polega wyłącznie na umiejętności wytrwania w jednym miejscu przez wiele lat, ale także na odwadze, by w odpowiednim momencie zauważyć, że dana współpraca przestała służyć jednej ze stron i zakończyć ją z szacunkiem i bez poczucia winy.

Kiedy organizacja i pracownik przestają do siebie pasować, zmiana nie jest porażką tylko naturalną konsekwencją rozwoju.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *