SPADEK WIDEŁEK WYNAGRODZEŃ – SYGNAŁ ZMIAN NA RYNKU PRACY
Coraz częściej widzę, że widełki wynagrodzeń podawane w ogłoszeniach (jeśli w ogóle się pojawiają 🙃) lub na rozmowach rekrutacyjnych są zauważalnie niższe niż w 2024 roku. Dlaczego tak się dzieje? Moim zdaniem to efekt kilku nakładających się czynników.
DYREKTYWA UE 2023/970 I PRESJA NA PRZEJRZYSTOŚĆ
Zbliżająca się dyrektywa unijna dotycząca jawności wynagrodzeń wymusi na firmach większą transparentność i wyrównanie płac. Pracodawcy mogą już teraz dostosowywać swoje siatki płac, zwłaszcza na stanowiskach o wyższych zarobkach, aby uniknąć konieczności dużych korekt w przyszłości.
OGRANICZANIE BUDŻETÓW W KONKURENCYJNYCH SEKTORACH
W branżach o dużej presji cenowej firmy tną koszty, by utrzymać rentowność. W efekcie budżety rekrutacyjne są bardziej konserwatywne niż jeszcze rok temu.
WIĘKSZA PODAŻ KANDYDATÓW
Na rynku pracy jest obecnie wielu specjalistów o podobnych kwalifikacjach. Pracodawcy wiedzą, że przy większym wyborze mogą oferować niższe stawki i nadal znaleźć odpowiednich kandydatów.
POWRÓT DO „REALISTYCZNYCH” BUDŻETÓW
Po okresie gwałtownych podwyżek napędzanych inflacją i presją rynkową wiele firm wraca do spokojniejszego tempa wzrostu płac.
Według prognoz Ministerstwa Finansów inflacja w 2026 roku wyniesie od 1,7% do 4,5% (najbardziej prawdopodobny poziom to ok. 2,5%), a wzrost wynagrodzeń ok. 5-6%, czyli zdecydowanie wolniej niż w poprzednich latach.
TECHNOLOGIA ZMIENIA WARTOŚĆ STANOWISK
Rozwój automatyzacji i AI wpływa nie tylko na sposób pracy, ale też na strukturę wynagrodzeń. Niektóre stanowiska tracą na znaczeniu, podczas gdy inne, te bardziej technologiczne zyskują. Coraz częściej widzę tzw. role hybrydowe, np. Inżyniera Jakości z kompetencjami programistycznymi (C/C++, testowanie, architektura systemowa, UML). Takie profile są dziś szczególnie poszukiwane w przemyśle samochodowym i pokrewnych sektorach.
KTO ZYSKA, A KTO STRACI?
Wzrost widełek w kolejnych latach prawdopodobnie będzie dotyczył głównie stanowisk łączących IT z innymi dziedzinami – tam, gdzie technologia spotyka się z procesami produkcyjnymi, medycznymi czy przemysłowymi. AI przyspieszy tę transformację. Widać to już dziś w sektorach takich jak medycyna, automotive, przemysł obronny czy lotniczy. To właśnie tam będą trafiać większe inwestycje, a wraz z nimi wyższe wynagrodzenia i częstsze podwyżki.
NOWA WALUTA NA RYNKU PRACY
Wszystko wskazuje na to, że najbliższe lata przyniosą jeszcze większe rozwarstwienie płac, nie tyle między branżami, co między kompetencjami. Technologia, analiza danych i automatyzacja stają się nową walutą rynku pracy. A ten, kto już dziś zacznie się do tego dostosowywać, moim zdaniem, po prostu wygra.

Dodaj komentarz